niedziela, 10 czerwca 2012

Sześć

     Dodam dzisiaj trochę dłuższy rozdział z powodu takiego, że jadę do 
cioci na 3 dni, i nie wiem czy będę miała dostęp do internetu. Dzięki za wyświetlenia.


      Obudziłam się w swoim łóżku, obok mnie leżała Victoria. Czyżby chłopcy nas przenieśli do łóżka? Pamiętam jedynie tyle, że słuchałam rozmowy chłopców, a później.. zasnęłam. Odgarnęłam włosy z twarzy, i zeszłam na dół. Słyszałam śmiechy chłopaków. Stanęłam na schodach, i przeciągnęłam się ziewając.
Louis: No cześć piękna śpiąca królewno.
Niall: Zrobiliśmy śniadanie!
Ja: Cieszę się.. - szukałam wzrokiem po kuchni Harrego.  - Ym.. A Gdzie Harry?
Chłopcy spojrzeli na siebie z zakłopotaniem.
Zayn: No bo Harry umawia się z taką Jessicą.
Zrobiłam zdziwioną miną, i rzuciłam smutne: "Aha"

     Wbiegłam wkurzona do łazienki. Makijaż z wczoraj miałam cały rozmazany. Łzy leciały mi strumieniami, nagle usłyszałam dobijanie się kogoś do drzwi. Spytałam kto to. Nagle usłyszałam głos Victorii, przekręciłam klucz, a ona zdezorientowana wleciała. Zamknęłam drzwi. Victoria usiadła obok mnie, i mnie przytuliła. Zaraz po tym spytała:
-Co się stało kochanie? - odgarnęła mi mokre włosy z policzków, po czym wzięła chusteczkę i otarła moje mokre policzki.
Opowiedziałam jej wszystko, ona w odpowiedzi przytuliła mnie i powiedziała, żeby mi nic nie przyszło głupiego do głowy. Poszłam do pokoju, i spojrzałam w moją zasyfioną szafę, wygrzebałam z dna szafy 
ten zestaw i zeszłam na dół. Wyszukałam w lodówce mleka, i jednym łykiem się napiłam.
-Chłopcy, gdzie dzisiaj idziemy? - spytałam chowając mleko do lodówki.
-Jedźmy do.. - zaczął myśleć Niall.
-To może.. do.. zoo? - stwierdził Zayn.
-Zayn czy ty jesteś zdrowy umysłowo? - spytałam go.
-Ej to dobry pomysł - powiedzieli chłopcy.
Palnęłam się w głowę, i powiedziałam, że ok. Mimo, że było trochę zimno, pojechaliśmy. Harrego nie było z nami, był z tą lafiryndą.

     Weszliśmy na wielki plac, gdzie było mnóstwo zwierzątek. Robiliśmy sobie śmieszne zdjęcia, wygłupialiśmy się. Jednym zdaniem - było świetnie.
 Po wyczerpujących 2 godzinach poszliśmy na pizzę.
Weszliśmy do Pizzy Hut, i zamówiliśmy sobie pizzę. Niall zamówił sobie 3 duże! Ja z Victorią jedną wielką na pół, a chłopcy zamówili sobie po średniej. Było tak śmiesznie, zrobiliśmy sobie wszyscy zdjęcie i Lou wrzucił to na twittera.

     Wróciłam do domu z Victorią, chłopcy pojechali do swojego domu.
-Victoria, wiesz. Wczoraj jak udawałam, że śpię.. słyszałam jak Harry mówił, że jestem piękna itp.. Gładził mnie po włosach, a rano dowiedziałam się, że z kimś się spotyka.. Boże, co ja mam wypisane na czole: ,,Hej! Jestem wolna, skradnij moje serce, zrób nadzieję, a później olej! Coś ty! to nie boli!" ? MAM COŚ TAKIEGO WYPISANE NA TWARZY? POWIEDZ MI! - Wykrzyczałam jej to prosto w twarz.
Ona skarciła mnie wzrokiem, i powiedziała szybkie Uspokój się.
Miałam dość. Nie będzie tak samo, Sandra nie będzie sierotką Marysią.

     Wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam do mojego byłego 
chłopaka
-Hm. Hej Justin, miałbyś ochotę gdzieś wyjść?
Odpowiedź dostałam w 10 sekund.
-Cześć Księżniczko, no pewnie? To Gdzie?
-Może Park? Za 10 minut?
-Okej, to ja już jadę.
     Ubrałam się w 
to i zeszłam na dół. Victoria leżała rozwalona na mojej kanapie i jadła lody. Z jej oczu lały się łzy, spojrzałam na telewizor. No tak, oglądała Króla Lwa. Powiedziałam jej, że za godzinę wrócę, a ona rzuciła szybko OKEJ. Szłam 5 minut. Gdy zaszłam do parku, zobaczyłam Justina, był nadal tak samo piękny. Przytuliłam go, a on powiedział:
-Tęskniłem za tym.
-Haha - uśmiechnęłam się.
On momentalnie wziął mnie za rękę, w oddali zobaczyłam znajome włosy. RZESZ CHOLERA. Harry szedł ze swoją Jessicą. Była to niska Azjatka z długimi czarnymi włosami. Była ubrana w skąpą sukienkę, i szła obok Harrego, nie za rękę. Gdy Harry mnie zobaczył, zdążyłam puścić rękę Justin'a. On dziwnie się na mnie spojrzał.
 
     Wymieniliśmy się spojrzeniami. Serce zaczęło mi bić 4 razy szybciej. Powiedział do mnie Cześć, ja rzuciłam szybkim Hej, i przeszłam dalej. Obróciłam się, i zobaczyłam, że Harry też się odwraca. Nasze spojrzenia ponownie się spojrzały, uśmiechnęłam się lekko i odwróciłam się w stronę Justin'a.

     Weszłam do domu, i zastałam Victorię która robiła coś w kuchni. Opowiedziałam jej to wszystko, ona powiedziała, że jestem dziwna.
Weszłam na górę i założyłam moją ulubioną piżamę. Położyłam się w łóżku, i zasnęłam.

     Obudziłam się sama w łóżku, spojrzałam dookoła. Było bardzo czysto, zobaczyłam na moim biurku, kartkę od Victorii. Przeczytałam i walnęłam pięścią o ścianę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz