wtorek, 5 czerwca 2012

Dwa

     Czułam się naprawdę niezręcznie, Harry Styles ze mną rozmawia? Czy to jest jakiś sen? Uszczypnęłam się dyskretnie w rękę, to była jawa. Weszliśmy do kawiarni, a nagle kilkanaście fanek obstąpiło Harrego. Usiedliśmy przy stoliku, i poczułam się naprawdę dziwnie.. Westchnęłam, i spojrzałam się na Harrego:
-Wiesz, to jest dziwne.. Spotkałam cię w sklepie 5 minut temu, i już wylądowaliśmy razem w kawiarni, tak w ogóle to hej! Jestem Sandra. - powiedziałam z lekkim oburzeniem.
Harry uśmiechnął się, i spojrzał mi w oczy. Chciałam odwrócić wzrok i powiedzieć głośne 'aha' Powstrzymałam się, i lekko się uśmiechnęłam.
-Hm, no to Sandro.. opowiedz mi coś o sobie.
-No to tak, jestem Sandra. Sandra Watson, uwielbiam Cold Play, mam 17 lat, mam przeuroczą siostrzyczkę Chloe, moi rodzice są polakami..
-O, to fajnie. Lubię polaków, są strasznie mili. - powiedział z uśmiechem, oj tak. Miał okropnie piękny uśmiech. Odwzajemniłam uśmiech.
-Harry, no to powiedz coś o sobie! - powiedziałam i bawiłam się moją bransoletką.
-Jestem Harry, Harry Styles, na pewno mnie kojarzysz, wiesz dlaczego cię zaprosiłem na kawę?
Zszokowało mnie to pytanie, i spojrzałam na niego pytająco, przy czym rozpuściłam włosy.
-Jesteś taka inna, tak fajnie zareagowałaś na to, że jestem Harry Styles. Wiesz o co mi chodzi prawda?
-Haha, przepraszam ale nie za bardzo.
-Bo zareagowałaś normalnie, a nie jakbyś miała adhd, nie krzyczałaś, to mi się w tobie spodobało.
Poczułam mrowienie w stopach, uśmiechnęłam się, i zaczęłam pić kawę, żeby coś zrobić, czułam się tak niezręcznie.
-Ładna jesteś - powiedział, a ja zakrztusiłam się kawą. - zaczerwieniłaś się. - uśmiechnął się.
Porozmawialiśmy jeszcze 1 godzinę, przy czym musiałam się pożegnać, dochodziła godzina 4, a miałam być na 3.
-Ym.. Sandra.. Wiesz, bo dziwnie mi się tak zapytać.. Bo wiesz, ja ten.
Zmierzyłam go wzrokiem, i uśmiechnęłam się.
-Dałabyś mi swój numer? Może.. ym.. kiedyś jeszcze na kawę wyjdziemy?
-No pewnie - powiedziałam z uśmiechem. - daj mi twój telefon to wystukam swój numer, a ja ci dam mój.
Harry podał mi swój telefon. Wystukałam numer, i oddałam telefon, on zrobił to samo, uśmiechnęłam się i pomachałam mu na pożegnanie.
Westchnęłam, i założyłam słuchawki.

     Wleciałam do domu, i otarłam pot z czoła, dochodziła godzina 5. Mama stanęła w drzwiach, i popatrzyła się na mnie.
-Gdzie byłaś?
-Biegałam, bardzo dużo przybyło mi wagi.
Mama westchnęłam, a ja odetchnęłam z ulgą. Zdjęłam buty, i weszłam na górę do mojego 
pokoju i rzuciłam się na łóżko, spojrzałam szybko na zegarek. Była 5:30. *Kij z tym, idę się wykąpać* pomyślałam. Weszłam do wanny, i zamknęłam oczy.

     Obudziło mnie głośne pukanie do drzwi mojej siostry, wystraszyłam się, i powiedziałam, że zaraz wychodzę. Założyłam moją piżamę i spuściłam zimną już wodę, wpuściłam moją siostrę, a ona spojrzała na mnie krzywo, i powiedziała, że 2 godziny siedziałam w łazience. Zrobiłam  minę WTF, i poszłam do pokoju, wzięłam laptopa i spojrzałam na facebook'a, nie ma nic ciekawego. Włączyłam twittera, i spojrzałam w listę obserwujących mnie osób, jakoś tak wzrosła. Tralalala.. normalne osoby ze szkoły.. A to co? Harry Styles Obserwuje cie!
zrobiłam taką minę i weszłam w jego profil, spojrzałam na ostatnie wpisy i zobaczyłam "Kawa,Kawa,Kawa,Ona,Kawa,Kawa,Kawa ♥"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz